niedziela, 14 maja 2023

 W końcu marca 2023 ukazał się pierwszy tom sagi "Od Wschodu do Zachodu". Zatytułowałem go "Ucieczka". Oto krótkie wprowadzenie i recenzje książki:

OD WSCHODU DO ZACHODU to cykl powieści, w którym poznając zagmatwane losy siedmiu pokoleń kobiet będziemy towarzyszyli ich poszukiwaniom swej tożsamości i dobijaniu się o równouprawnienie. Dziś – w roku 2023 – warto sobie uświadomić, że pozornie zmieniło się wszystko: kobiety mają prawo głosu, z przysięgi małżeńskiej zniknęło w 1928 roku uwłaczające godności kobiety zdanie wymuszające na niej uległość wobec męża; dziewczyny noszą dżinsy, uprawiają sport, zarabiają pieniądze…

Jednak po blisko dwustu latach okazuje się, że „maczyzm” jest ciągle mocno zakorzeniony w męskich głowach nie tylko w Polsce, ale na całym świecie – inaczej światowy ruch #MeToo nie byłby potrzebny. To jest właśnie powód, dla którego chciałbym, jako mężczyzna, pomysłodawca cyklu i autor kolejnych tomów, spróbować opisać drogę jaką przechodziły Polki od poł. XIX wieku do czasów nam współczesnych.

Akcja cyklu zaczyna się w wprawdzie w roku 1857, ale główna bohaterka pierwszych tomów – Emilia Rossnowska (później, po mężu, Biernacka), urodzona w 1841 roku wychowuje się w klimacie „paskiewiczowskiej nocy” po przegranym powstaniu listopadowym. Cień tej atmosfery – najpierw w rodzinnym Płocku, potem w czasie pobytu w Instytucie Panien Polskich w Paryżu – zaważy na porywach jej serca, a w efekcie na całym jej życiu. Jej pra-prawnuczka – Teresa (rocznik 1951), jako ponad 70-letnia nestorka rodu, w roku 2023 przyczyni się
do skrystalizowania się społecznego ruchu polskich kobiet.

 Przeciwieństwa losu, poszukiwanie własnej tożsamości emocjonalnej; sensu miłości; wyborów między rozumem, a sercem oraz temperamentem; wewnętrznej równowagi ambicji
i realizmu, są osnowami każdej z powieści. Historia oraz polityka są jedynie tłem dla życiowych perypetii pań noszących nazwisko „Biernacka”. W moim zamierzeniu ten cykl powieściowy obejmie w okresie ponad 170 lat losy siedmiu pokoleń kobiet wywodzących się z pnia Rossnowskich, którzy jak wiele polskich rodzin – przez pokolenia zawieszeni byli między tytułowym Wschodem a Zachodem.

Na początek - lakoniczna, ale bardzo dla mnie ważna opinia Doroty Welmann:

 „W książkach poświęconych historii Polski prawie nie ma kobiet. Jakby ktoś je wymazał gumką myszką. Jakby to tylko mężczyźni tworzyli dzieje tego kraju. Stanisław Krzemiński przywraca kobietom właściwe im miejsce. W niezwykły sposób pokazuje ich emancypację i walkę o siebie i swoje prawa. To się czyta!


 I pierwsze opinie BookTuberów:

przyrodazksiążką

14.05.2023

9/10

 

Książkę czytało się lekko, aczkolwiek miewałam kilka przystanków, kiedy zostały używane niecodzienne słowa, wręcz gustowne, niczym bal opisany w książce. Rozpoczynamy czytanie z roku 1857, kiedy to młodziutka dziewczyna tańczy po raz pierwszy z bogatym hrabią. Jest to jej debiutancki występ, tym bardziej jest na językach ludzi. Matka jest z niej dumna, że przykuła wzrok osoby wysoko postawionej. Nie można jednak tego powiedzieć o jej ojcu, który wyraża swoją dezaprobatę. Sama Emilia dość zwyczajnie traktuje ten taniec, choć autor zaznacza, że hrabia pozwala sobie na nieco więcej. Nawet nie spodziewa się, że została obrana na celownik. Ojciec znając zamiary carskiego oficera stara się zapobiec dalszym spotkaniom. Wie, co hrabia wyprawia z innymi i jak krótkofalowo je traktuje, więc nie zamierza patrzyć jak jego córka marnuje sobie życie. Tym bardziej, że kiedyś reputacja była dla ludzi najważniejsza. Wysyłając ją do Paryża zapewnia jej damskie towarzystwo, tak na wszelki wypadek. I tutaj następuje niejaka przemiana Emilii w kobietę pewną siebie i walczącą o swoje prawa. Będąc spostrzegawczą ujrzy, że mężczyzna może być równy kobiecie. I na taką odmienioną natrafi ponownie szanowny hrabia:-) Jak sądzicie, co z tego wyniknie?

Książka chwilami przypominała mi serię Bridgertonowie, gdyż i tutaj występował szanowny dziennikarz, który opisywał każdą scenę tak jak ją widział. Niekiedy dokładał od siebie swoje trzy grosze. Rozdziały są tu dosyć długie, każdy zawiera tytuł, który poniekąd odzwierciedla zdjęcie na wcześniejszej stronie. Postacie zwracają się do siebie z szacunkiem i wdziękiem na jaki przystało w tamtych czasach z wysokimi pozycjami społecznymi. Często wstawiane są wiersze oddające klimat danej sytuacji, oraz listy, które postacie do siebie piszą. Mamy tutaj wątki historyczne, polityczne, które na szczęście nie są używane w nadmiarze. Bywa, że czyta się ją w napięciu, gdyż niektóre osoby domyślamy się, że nie mają dobrych zamiarów i ukazane są w bardziej tajemniczej wersji. Według mnie warta uwagi:-)


 

czytanienaplatanie

9.05.2023

8/10

 

Powieści z akcją osadzoną w XIX wieku zawsze budziły mój zachwyt i fascynację. Z jednej strony to trudny okres dla Polski ciemiężonej butem zaborców, z drugiej czas wystawnych balów, arystokratycznych zwyczajów i salonowych intryg. Stanisław Krzemiński pierwszą częścią sagi o siedmiu pokoleniach kobiet „Od wschodu do zachodu” sięga tych właśnie barwnych czasów, prowadząc swoje bohaterki przez dwa wieki zmieniających się warunków społecznych i politycznych.

Czerpiąc z rodzinnych pamiętników znalezionych w starym kufrze autor swoim bohaterkom daje ciało i duszę, inteligencję i siłę do walki o siebie, równouprawnienie i niezależność. A powieść rozpoczyna od niemalże skandalu towarzyskiego na balu debiutantek, którego konsekwencją jest zaplanowana przez rodziców ucieczka młodziutkiej Emilii Rossnowskiej z rodzinnego Płocka do Instytutu Panien Polskich prowadzonych w Paryżu przez księżną Czartoryską. Szesnastoletniej, nieznającej świata dziewczynie w podróży towarzyszy śpiewaczka operowa Luiza Boretti znana nie tylko ze swego talentu, ale też niezależności i kontrowersyjnych w ówczesnych czasach zachowań.

Naiwności poznającej świat debiutantki autor znakomicie przeciwstawia doświadczenie i bezpruderyjność wyzwolonej kobiety świadomej swojej wartości i władzy nad mężczyznami. Czy ta wiedza przygotuje Emilię choć w pewnym stopniu na niebezpieczeństwa i pułapki czyhające na nią ze strony mężczyzn? Czy jest w stanie uchronić ją przed podążającym jej śladem carskim oficerem Gołubojewem? I kim tak naprawdę okaże się jej fascynująca opiekunka?

Autor ma cudownie lekkie pióro, którym nie tylko wykreował pełnokrwistych bohaterów, ale przede wszystkim wplótł ich w szalenie intrygującą opowieść osadzoną w wiernie oddanych realiach tamtych czasów. Zachwyciła mnie precyzja i wręcz pedanteria w ukazaniu wszelkich możliwych elementów składających się na XIX-wieczny obraz świata począwszy od ubioru, konwenansów, kuchni, zwyczajów przez sytuację geopolityczną, gospodarczą, po architekturę i ważne wydarzenia. Wprowadzone w fikcję literacką postaci księżnej Czartoryskiej, kompozytora Johannesa Brahmsa czy fotografa Karola Beyera autor wspiera archiwalnymi zdjęciami z tego okresu, które dodają jej bezsprzecznie autentyzmu.

Pierwszy tom, „Ucieczka”, okazał się fascynującym otwarciem sagi, której kolejnych tomów już wyczekuję z niecierpliwością. A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o powieściach i samym autorze koniecznie zajrzyjcie na stronę www.odwschodudozachodu.pl. Bardzo Was zachęcam, bo Pana Stanisława miałam ogromną przyjemność poznać na spotkaniu autorskim i zapewniam, że porywa swoim entuzjazmem i ogromną wiedzą historyczną będąc jednocześnie bardzo ciepłym i pełnym humoru człowiekiem.


 

zaczytania

 

04.05.2023

 

6/10

Jest połowa XIX wieku. Polska znajduje się pod zaborami. Szesnastoletnia Emilia Rossnowska podczas balu debiutantek wpada w oko carskiemu oficerowi. Hrabia Gołubojew, bo o nim mowa, porywa dziewczynę do tańca, który wszystkim obecnym na balu wydaje się niestosowny. Ojciec Emilii w obawie przed uwodzicielskimi machinacjami hrabiego wysyła córkę do Paryża. Tam dziewczyna będzie pobierać nauki w renomowanym Instytucie Panien Polskich. Młoda dama wyrusza w podróż w towarzystwie Luizy Boretti — aktorki i śpiewaczki, a przede wszystkim przyjaciółki domu Rossnowskich. Pod okiem kobiety, Emilia dowie się, czym jest niezależność, pozna świat, w którym to kobiety wychodząc z cienia mężczyzn, zaczynają dyktować warunki. Czy Emilia wciągnięta w polityczną grę będzie na tyle silna, aby poradzić sobie w brutalnym świecie rządzonym przez płeć męską? Czy krucha i naiwna dziewczynka zamieni się w świadomą i silną kobietę?

Jak dobrze czytało się tę książkę! Autor w tak naturalny sposób połączył elementy historyczne z fikcyjnymi wydarzeniami, że cała opowieść wydaje się, jakby była na faktach. To, co zwróciło moją uwagę, to sposób prowadzenia akcji i poszczególnych rozdziałów. Porównałabym go do planu filmowego i scen kręconych bez żadnych cięć — mastershotów. Autor po prostu nakierowuje “wzrok” czytelnika na konkretne obrazy, nie pozwalając mu tym samym przegapić tego, co istotne dla fabuły.

Z ogromną radością sięgnęłam po książkę, w której głównymi bohaterkami były kobiety, tak często pomijane w literaturze poświęcanej historii Polski. Czy wizerunek kobiety zahukanej, uległej, stojącej w cieniu mężczyzny i reprezentującej go swoim wyglądem zawsze był zgodny z jej przekonaniami? Czy żona była jedynie eleganckim dodatkiem do męża? W tej lekkiej, pełnej kobiecego punktu widzenia książce autor rozprawia się ze stereotypami zakorzenionymi w narodzie.

“Ucieczka” to pierwszy tom z sześciu z cyklu “Od wschodu do zachodu”. Stanisław Krzemiński w kolejnych częściach przeprowadzi nas przez losy kobiet w historii naszego kraju, począwszy od XIX wieku, a skończywszy na współczesności.


 

czy_tu_czytu

 

9/10

 

30.04.2023

Ucieczka - Stanisław Krzemińskiego to powieść historyczno-obyczajowa.

Wiek XIX, Polska pod zaborami. Młodziutka mieszkanka Płocka (zabór rosyjski) Emilia Rossnowska przeżywa swój pierwszy bal i walc z carskim oficerem hrabią Gołubojewem. Hrabia cieszący się złą sławą uwodziciela, jest wyraźnie zainteresowany szesnastoletnią Emilią. Rodzice dziewczyny obawiając się tego, że może on posunąć się nawet do uwiedzenia ich ukochanej jedynaczki decydują się wysłać ją do Paryża. Po przyjeździe do Paryża Emilia, w Instytucie Panien Polskich, ma przez cztery lata pobierać stosowne nauki. Dziewczyna, pod opieką światowej sławy śpiewaczki Luizy Boretti, wyrusza więc w swą pierwszą zagraniczną podróż przez Berlin, Hamburg i Londyn do stolicy Francji. Dla niedoświadczonej i nieobytej dziewczyny z Płocka podróż ta, to nie tylko niesamowita przygoda ale przede wszystkim niesamowita szkoła życia. Jej towarzyszka podróży Luiza Boretti niechcący wplątuje swą podopieczną w niebezpieczną grę polityczną pokazując równocześnie jak silną bronią w walce z mężczyznami może być kobiecy urok, manipulacja i przebiegłość. Emilia, bacznie obserwuje swą opiekunkę i odkrywa, że kobiety mogą same o sobie decydować i stanowić, nie będąc zupełnie zależnymi od mężczyzn.

Autor świetnie połączył historię z fikcją literacką i bardzo ciekawie zaprezentował XIX-wieczną Europę z perspektywy kobiet. Powieść czyta się z przyjemnością, co jest zasługą lekkiego pióra pisarza, który dobrze wykreował swoich bohaterów, zarówno tych historycznych, jak i fikcyjnych. Historia opowiedziana oczami kobiet, okazała się trafionym zabiegiem literackim. Pisarz doskonale pokazał z czym, wtedy kobiety musiały się zmagać i jak trudno było żyć w świecie konwenansów, zdominowanym przez mężczyzn.

Początek sagi jest bardzo obiecujący i z niecierpliwością czekam na następne części. To kolejna z powieści, które tak lubię, gdyż pokazują nam, że Historia est magistra vitae.


 

czyleciznamipilotka

 

30.04.2023

 

7/10

Bardzo lekka, przyjemna w czytaniu, weekendowa pozycja. „Ucieczka” to pierwszy tom dobrze zapowiadającego się cyklu „Od wschodu do zachodu”. Oprócz wartkiej akcji mamy tu tło historyczne i podróże, co mnie ucieszyło najbardziej.

Główną bohaterką jest szesnastoletnia Emilia Rossnowska, która na balu debiutantek zwraca uwagę carskiego porucznika, mężczyzny z kiepską sławą. Ojciec, obawiając się o reputację własnej córki, wysyła ja w daleką, czteroletnią podróż.

Postacią, która opiekuje się nieletnią uczennicą, jest osoba, która dodaje najwięcej pikanterii w tej książce, wyemancypowana i bardzo obyczajowo progresywna śpiewaczka Luiza Boretti. To ona dodaje wiary młodziutkiej dziewczynie, uświadamiając ją, że kobiety mają wpływ na wydarzenia w każdej dziedzinie życia i mogą czynnie uczestniczyć w polityce.

Stanisław Krzemiński ożywił w tej książce prawdziwe i znane postacie historyczne: Johannesa Brahmsa, Annę Czartoryską i Karola Beyera.

Zastanawiałam się, jak można by sklasyfikować tę powieść, czy jest ona historyczna, czy feministyczna, czy jest to romans i właściwie nie ma to dla mnie znaczenia. Dostałam kawałek świetnej, bardzo rozrywkowej lektury. Bardzo mi się podobała dbałość autora o szczegóły historyczne. Udane było wprowadzenie prawdziwych postaci biograficznych ubranych w fikcyjne historie, ale przede wszystkim to, co było najważniejsze to fakt, że w tej opowieści z polską historią w tle pojawiają się kobiety, które nie tylko odgrywają role matek i żon, ale są pełnokrwistymi postaciami, odważnymi i samodzielnie myślącymi istotami.


 

KzK

 

24.04.2023

 

9/10

Szesnastoletnia Emilia Rossnowska, córka lekarza, na balu debiutantek przyciąga uwagę pewnego oficera, hrabiego Gołubojewa. Niestety opinia o niestosownym zachowaniu oficera powoduje, że ojciec dziewczyny postanawia wysłać Emilię do Paryża. Ma to nie tylko uchronić ją przed zalotami niebezpiecznego - według opinii zmartwionego ojca - oficera, ale także wprowadzić dziewczynę w dorosłe życie. Emilia po dłuższej podróży, w której towarzyszy jej pewna artystka, trafia do renomowanego Instytutu Panien Polskich, który księżna Anna Czartoryska założyła w słynnym Hôtel Lambert.

Autor przenosi nas w czasie do połowy XIX wieku. Przedstawia historię młodziutkiej Emilii, która dzięki wyjazdowi z rodzinnej posiadłości zaczyna dostrzegać prawdziwy świat. Świat, w którym kobieta może być bardziej wyzwolona, gdzie z odwagą zabiera głos w sprawach codziennych, ale i politycznych. Autor w szczególny sposób pochylił się nad tematem emancypacji kobiet i ich walki o siebie. Do tego bardzo rzetelnie przedstawił rzeczywistość tamtych lat, czego możemy doświadczyć nawet poprzez język powieści.

Historię poznajemy z kilku perspektyw, takich jak listy Emilii do zmarłej babki czy notatki z kajetu redaktora „Gońca Płockiego” oraz w trzecioosobowej narracji. Jest muzyka, występy urozmaicająca życie carskich oficerów, odwiedziny w pewnym zakładzie fotograficznym u mistrza Beyera i ilustracje nawiązujące do treści zaczerpnięte z prawdziwych źródeł. Bardzo zaskakujący pierwszy tom cyklu. Za całokształt przyznaję komplet gwiazdek. Polecam (I. Frankowska)


 

Kasia Sapierzyńska

 

17.04.2023

 

8/10

"Ucieczka" to obiecujący początek cyklu "Od wschodu do zachodu"

Historia frapująca, opowiada o kobietach, ich sile i odwadze, mimo niesprzyjających okoliczności. Rzecz dzieje się w XIX wieku. W Płocku mieszka wraz ze swoją rodziną Emilia Rossnowska. Na balu debiutantek wpada w oko rosyjskiemu oficerowi Gołobujewowi. Chcąc chronić córkę przed uwiedzeniem, doktor Rossnowski wysyła córkę do Paryża, w celu dalszego kształcenia. W podróży dziewczynie towarzyszy artystka Luiza Boretti. Kobieta ta jest nietuzinkowa, oryginalna i niesamowicie odważna. U jego boku Emilia wiele może się nauczyć i pożegnać naiwność i niewinność dorastającej panienki. Dziewczyna ma szansę uczestniczyć w czymś wielkim i pojąć zachowanie i cele swej towarzyszki podróży.

Podróż obejmuje wiele europejskich miast. Nim dotrą do celu będą musiały się zmierzyć z niejedną przygodą, niekoniecznie całkowicie bezpieczną.

W Paryżu czeka na Emilię niespodzianka, ale czy będzie miła? To z pewnością się okaże, lecz już w kolejnym tomie.

Do książki przekonał mnie zarówno tytuł, jak i czas akcji. Bardzo lubię wiek XIX w literaturze. Muszę przyznać, że nie zawiodłam się tą opowieścią. Była to prawdziwa przygoda literacka. Razem z Emilią i Luizą przemierzałam kolejne kraje i świetnie się bawiłam.

Jeżeli tematyka choć trochę jest Wam bliska, to serdecznie zachęcam do lektury. Ja niecierpliwie czekam na ciąg dalszy losów panny Rossnowskiej i razem z nią chcę poznać ówczesny, zepsuty Paryż.


 

Magdalena T

 

17.04.2023

 

8/10

„Ucieczka” to pierwszy tom cyklu „Od wschodu do zachodu” i jest to wielce obiecujący początek sagi rodzinnej autorstwa Stanisława Krzemińskiego. Autor pokazał, że potrafi zafascynować czytelnika już od pierwszych stron i nie przestaje aż do samego końca. Nie bez znaczenia jest tutaj talent autora do snucia ciekawych historii, ale również wiedza historyczna, dzięki której stworzył naprawdę ciekawy klimat i tło do toczącej się opowieści. „Ucieczka” to fascynująca literacka wyprawa, w której zaznamy niewygody podróży, strachu, pośpiechu i czyhającego niebezpieczeństwa. W tej powieści znajdziecie wszystko: adrenalinę, dynamikę, przygodę, ciekawość, barwne postacie zarówno historyczne jak i fikcyjne. Jeśli dołożymy do tego subtelność i piękno, które idealnie wpisuje się w klimat balów i romansów i połączymy to z brutalnością, żądzą, szpiegami, układami i polityką tamtych czasów to mamy istną perełkę. Ta powieść jest tak dobrze napisana, pełna kontrastów i historycznych smaczków, że aż chciałoby się przeczytać wszystkie tomy od razu. Polecam!


 

patka_czyta_

 

17.04.2023

 

7/10

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki Ucieczka autorstwa Stanisława Krzemińskiego. Byłam bardzo ciekawa tej powieści w związku z bogatym i różnorodnym dorobkiem zawodowym i artystycznym autora. Historia zbudowana została wokół młodziutkiej Emilii Rossnowskiej, która podczas balu debiutantek wzbudziła nie lada sensację swoim tańcem z carskim oficerem. Za porucznikiem Gołujebowem ciągnie się zła sława wobec czego ojciec szesnastolatki w obawie przed zepsuciem córki postanawia wyprawić ją w podróż. Emilia nie jest zachwycona tym pomysłem. Niedorzeczny wydaje się jej fakt, że musi wyjechać aż na 4 długie lata. Spodziewa się, że po jej powrocie jej rówieśnice będą już żonami i matkami, a świat, który zna już nie będzie taki sam. Ojciec postawił jednak na swoim. Dziewczyna miała udać się do Paryża na nauki do założonego przez księżną Annę Czartoryską Instytutu Panien Polskich. Nastolatce w podróy która nie tylko zmieniła jej życie, ale i spojrzenie na otaczający ją świat towarzyszyła postępowa artystka Luiza Boretti. To dzięki niej Emilia odkryje świat flirtów, przekona się, że kobieta może brać czynny udział w życiu społeczno- politycznym. Odkryje siebie i rzeczywistość wokół siebie na nowo. Jak ta historia potoczy się dalej? Odpowiedzi czekają na kartach powieści. Warto nią sięgnąć gdyż autor zabiera czytelnika w daleką, pełną wydarzeń podróż. Wszystkie wydarzenia mają odpowiednie tło historyczne i geopolityczne, co mnie osobiście zachwyciło. Dla niektórych może być to minus bo dominacja kontekstu historycznego sprawiła, że rysy postaci nie są odpowiednio odmalowane przez co trudno się z nimi zżyć, a nawet je polubić. W moim przekonaniu niektórych opisy da zbyt rozbudowane, ale rozumiem, że służyło to autorowi oddaniu ducha tamtych czasów. Podsumowując jest to ciekawie zapowiadający się początek sagi i zapowiedź kolejnych fascynujących podróży, w które z przyjemnością się wybiorę.


 

urszula_gala

 

16.04.2023

 

7/10

Stanisław Krzemiński "Od Wschodu do Zachodu", część pierwsza "Ucieczka".

Przyznam, że nie spodziewałam się otrzymać w tej osadzonej w XIX wieku historii pewnego podobieństwa do przygód Fileasa Fogga, który by nie przegrać zakładu, wyrusza w ograniczoną czasem podróż dookoła globu w towarzystwie swojego służącego Obieżyświata, a to właśnie ten mający znamiona podróży motyw, podobał mi się w "Od Wschodu do Zachodu" dużo bardziej niż wykreowanej przez autora bohaterki.

W "Od Wschodu do Zachodu" w nieco krótszą podróż, z Płocka do Paryża, w towarzystwie wyemancypowanej śpiewaczki Luizy Boretti, udaje się szesnastoletnia Emilia Rossnowska. Do stolicy Francji po dalszą naukę wysyła swoją jedynaczkę jej ojciec, płocki lekarz, chcący ją w ten sposób uchronić przed carskim oficerem Gołubojewem, któremu Emilia wpadła w oko podczas balu debiutantek.

Tak zaczyna się pełna przygód, mająca kilka przystanków w miastach Europy, podróż obu kobiet, podczas której napotkane odoby oraz mające miejce wydarzenia kompletnie zmienią sposób patrzenia na świat przez młodziutką pensjonarkę.

Mamy tu do czynienia z dwoma przeciwstawnymi typami kobiecych charakterów. Niezwykle tradycyjnie wychowana Emilia i będącą niejako odzwierciedleniem postaci Maty Hari Luiza stanowią wydawałoby się nie mogący nadawać na jednakowych falach duet, a jednak wspólna, pełna przygód podróż, stanie się dla Emilii szkołą życia, którego nie miała możliwości doświadczyć w Płocku.

Interesującym zabiegiem dokonanym przez autora jest wprowadzenie do poszczególnych rozdziałów znanych z kart historii osób oraz miejsc, które odwiedzą kobiety. Pojawia się Karol Beyer polski dagerotypista i fotograf, kompozytor Johannes Brahms czy zajmujaca się działalnością dobroczynną księżna Anna Czartoryska - założycielka Instytutu Panien Polskich.

"Od Wschodu do Zachodu" choć umieszczona czasowo w okresie, kiedy zdanie kobiet nadal ograniczała tradycja i panujące konwenanse, okazuje się być interesującą powieścią przygodową, w którą wplecione zostają wątki obyczajowe i historyczne, a dynamiki akcji dodają elementy ucieczki oraz pościgu, bo Gołubojew prawdopodobnie nie odpuści obu kobietom zawodowo i prywatnie.


 

Mamażona-KOBIETA

 

10.04.2023

 

8/10

Emilia ma 16 tak i jest na balu debiutantek. Jej taniec z Rosyjskim pułkownikiem, hrabią Gołujebowem staje się sensacją. Dla niej nie znaczył tak naprawdę nic wielkiego, przecież tylko tańczyli, jednak inni widzieli to inaczej. Tym bardziej że hrabia ma dość jednoznaczną opinię, a widać, że młodziutka dziewczyna wpadła mu w oko. Ojciec Emilii jest wściekły, wie, że musi coś zrobić, aby nie dopuścić do zmarnowania jego jedynej córki. Postanawia posłać ją na dalsze nauki, a miejsce, do którego ma jechać, utrzymuje w dużej tajemnicy.
Przygotowania idą pełną parą, chociaż Emilia nie do końca chce jechać. Podsłuchuje rozmowę rodziców, z której dowiaduje się, że ma wyjechać aż na cztery lata. Dziewczyna jest świadoma, że kiedy wróci po takim czasie, jej rówieśniczki będą zamężne, a pewnie także dzieciate. Jednak tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia. Niebawem wyrusza w podróż pod opieką Luizy Boretti, przyjaciółki rodziny. To jednak nie będzie zwykła podróż, a kobieta pokaże swojej podopiecznej zupełnie inny świat. Jaki? Co zobaczy i o czym dowie się Emilia podczas podróży z Luizą? Czy hrabia odpuści? Czy ojciec Emilii podjął dobrą decyzję, odsyłając ją na dalsze nauki?

Książka przeniosła mnie do czasów zupełnie innych niż te, które doskonale znam, w których żyjemy. To czas, kiedy mężczyźni mieli ostatnie słowo (przynajmniej w większości przypadków), kiedy kobiety miały być skromne, posłuszne. Piękne suknie, niewygodne gorsety, bale, spotkania tylko z przyzwoitkami – to była ich codzienność. Autor tak doskonale wkomponował w treść wszelkie opisy, że ani trochę mnie nie nudziły, a jednocześnie pozwoliły doskonale sobie wyobrazić to wszystko.

Historia, jaką znalazłam w książce, mnie się podobała. To historia o młodej dziewczynie, która dopiero zaczyna poznawać świat, a podróż, w którą zostaje wysłana, pokazuje jej coś zupełnie innego, niż jej znane. To opowieść o odkrywaniu siebie, polityki, historii, a także własnej namiętności. Akcja w książce jest sprawnie poprowadzona, przez co czyta się ją dość szybko.

W książce mamy więcej niż jednego bohatera, których oczami czytamy historie. Są oni dość różnorodni, naprawdę ciekawi, mający wady i zalety. Takie rozwiązanie pozwala na wiele zrozumieć, poznać ich myśli i uczucia.

„Ucieczka” to książka z dość ciekawą, wciągającą historią, która przenosi nas w dawne czasy. Mnie się podobała i polecam.


 

AnnaR

 

07.04.2023

 

9/10

Płock, bal debiutantek i szesnastoletnia dziewczyna, przed którą dopiero otwiera się droga rozbudzania zmysłów, subtelnych dotyków i przyciągania męskiej uwagi... Tak właśnie rozpoczyna się ta niebywale fascynująca opowieść historyczna, która dość szybko przechodzi z ciekawie zapowiadającego się romansu w emocjonującą, jakże niebezpieczną przygodę, w czasie której ogromną rolę odgrywać będzie również sama polityka. Przezorny ojciec, chcąc uchronić Emilię przed uwiedzeniem przez hrabiego cieszącego się paskudną reputacją, wysyła dziewczynę do Paryża na nauki. W podróży towarzyszy jej wyzwolona aktorka Luiza Boretti, która wprowadza Emilię w świat damsko-męskich gierek, flirtów, lecz udowadnia także, że kobiety mogą brać czynny udział w działaniach politycznych.

Stanisław Krzemiński nakreślił mistrzowskie i porywające połączenie historii z fikcją literacką, które zabiera nas w emocjonującą podróż w czasie. Autor włada przyjemnym, błyskotliwym piórem, dlatego kartki przelatują przez palce w zawrotnym tempie. Nadzwyczaj sugestywny styl oraz rozmach, z jakim naszkicowana została powieść, angażują wszystkie zmysły, a czytający czuje się jak uczestnik opisywanych wydarzeń. Widzi oczami bohaterów, słyszy ich uszami, wreszcie, w jakimś stopniu odczuwa tę lawinę skrajnych emocji, jakie w przypadku głównej bohaterki, naszkicowano niebywale starannie pod postacią intymnym listów.

Klimat, w jakim utrzymana jest historia, jest niewiarygodnie odurzający, zarazem fascynuje, jak i przeraża zamroczonego czytelnika. Na ogromne brawa zasługują również kreacje bohaterów, otrzymujemy tu bowiem całą plejadę postaci, wywołujących naprawdę skrajne emocje. Niedoświadczona nastolatka, rzucona niespodziewanie w wielki świat, bezwzględny i brutalny uwodziciel, a przede wszystkim obyta, odważna i wyzwolona kobieta, która walczy w słusznej sprawie, a za broń wystarczy jej wspaniały talent oraz urok osobisty. Taka mieszanka wybuchowa sprawia, iż powieść połyka się z zapartym tchem!

Ta niezwykła historia jest jak kobieta, głęboka, sentymentalna, słodko-gorzka, lecz zarazem niebezpiecznie odurzająca i zapalczywa! Gwarantuję, że przepadniecie na jej kartach! Polecam gorąco!


 

gran_kanalia

 

06.04.2023

 

6 / 10

Byłam bardzo ciekawa romansu historycznego pisanego przez mężczyznę, ale książka nie do końca spełniła moje oczekiwania. Zaczyna się od sceny zmysłowego walca w wykonaniu debiutującej w płockim towarzystwie, młodziutkiej Emilii i rosyjskiego pułkownika, hrabiego Gołujebowa. Taki początek sugeruje, że między tą dwójką będzie rozgrywała się akcja, jednak sprawy się nieco komplikują, zainteresowanie rosyjskiego żołnierza budzi strach u rodziców Emilii, którzy postanawiają wysłać córkę do Paryża na dalsze nauki, a towarzyszką jej podróży zostaje przyjaciółka rodziny i śpiewaczka Luiza Boretti. Książka jest lekko napisana, a równocześnie przekazuje dużo wiedzy na temat ówczesnej Europy, bowiem oczami Emilii czytelnik będzie miał okazję poznać kilka miast (jakich, nie zdradzę), to na plus. Z minusów: podróż nieco się dłuży, poznajemy kolejne nowe postaci, a każda z nich jest w jakiś sposób niesympatyczna lub po prostu nieciekawa. A najmniej ciekawy i sympatyczny jest, niestety, główny protagonista Gołubojew, którego główną cechą jest to, ze umie tańczyć walca oraz gustuje we wdziękach 16 -letnich dziewcząt. Zestawienie kompletnie niewinnej Emilii z tak nieprzyjemnym typem to dość ryzykowna decyzja autora, bo owszem, w XIX wieku była to panna na wydaniu, ale czytelnik już jest współczesny i przefiltruje to sobie przez swoją świadomość. Ogółem: czyta się raczej bezproblemowo, ale jest to pozycja dla miłośników XIX-wiecznych przewodników po miastach Europy, a nie romansów.

 


 

Pani_Ka

 

06.04.2023

 

8 / 10

Niezwykle obiecująco rozpoczyna się saga, która zgodnie z tytułem przenosić nas będzie przez czasy, miejsca i kolejne losy młodziutkiej bohaterki szlakiem "Od Wschodu do Zachodu". A może, niespodziewanie zmienimy trasy na zupełnie odległe od pierwotnie wyrysowanych map?

W Płocku przychodzi nam poznać szesnastoletnią Emilię Rossnowską. Chroniąc córkę przed niepokojem lat poprzedzających powstanie styczniowe jak i przed zbytnim zainteresowaniem carskiego oficera, ojciec wyśle dziewczynę w niebezpieczną drogę do Paryża. Pośpiech, gwałtowność czasów, przekraczanie granic pomiędzy zaborami i towarzystwo nieprzeciętnej kobiety, uczynią z owej "Ucieczki" wyprawę pełną strachu, niewygód, przedziwnych spotkań, szybkiego dorastania ale też równie szybkiej samodzielności.

Stanisław Krzemiński potrafi zafascynować od pierwszych stron. Przepiękną, dbałą polszczyzną maluje sielskość obrazów, subtelność pierwszych zauroczeń i pełne wstydliwych rumieńców zafascynowanie świątem dostępnym dla dorastającej panny. Wszelkie zagrożenia znikają pierwotnie pod zachwytem balami i flirtami, bystrość szlachcianki służy jedynie ciekawości świata i zachłanności na wszystko, co nowe. Nie na długo jednak taki obraz zagości w jej i naszym postrzeganiu realiów. Te buduje przecież polityczna niepewność, wyrastająca z trudnych, prowadzonych w tajemnicy rozmów i działań. Dzieje się coś groźnego, coś zagłusza radość codzienności, nadciągają czarne chmury kłębiące się jeszcze bardziej, gdy znany z łamania niewieścich serc i bezkompromisowości Rosjanin, zagina parol na panienkę.

Wątek romantyczny szybko niknie pod koniecznością działania. Autor, niezwykle dbały o detale historyczne, zabiera nas w podróż dokumentowaną prawdami historycznymi, przedstawia najważniejsze miejsca i postaci kształtujące owe czasy, dodaje dziesiątki informacji otwierających oczy na wszystko, z czym muszą mierzyć się Polacy dojrzewający do walki zbrojnej o wolność ojczyzny. Przeskakujemy przez biura i oficerskie gabinety, poznajemy zamiary i tajne konszachty zaborców, wreszcie, przemierzając ziemie zaborów i wyruszając w głąb Europy, zderzamy się z faktami świadczącymi o prawdziwym obliczu pozornych sprzymierzeńców uciśnionych mieszkańców ziem polskich.

Od pierwszych zawirowań widać dbałość autora o podkreślenie znaczenia kobiet w rozpoczętej właśnie opowieści. Nie tylko Emilia, zderzona z gwałtownym dojrzewaniem i zaskoczeniem prawami rządzącymi końcem dziewiętnastego wieku, tworzy obraz bohaterki tamtych czasów. Przy jej boku, jako opiekunka i postać nietuzinkowa, wyrasta sławna śpiewaczka, związana przeszłością z rodem Rossnowskich. I jest to prawdziwe fascynująca postać. Aż chce się mocniej wniknąć w jej powiązania i postrzeganie świata, chce się mieć jej odwagę i bezczelność, jej przekonanie o kobiecości dalekiej od uległości.

Obok kobiet akcję tworzą tajemniczy mężczyźni, szpiedzy, wysłannicy zaborców, politycy za nic mający umowy, ludzie przekupni, lekkomyślni i zaborczy, drapieżnie podążający za ofiarą. Z tych powiązań rodzi się fenomenalna mieszanka portretów, z których patrzą twarze młode i stare, historyczne i fikcyjne, gniewne i subtelne, związane z twardym wojskiem i miękkim światem muzyki. Piękno i subtelność, rozwiane suknie i sztywne mundury, przygody iście łotrzykowskie i dramaty wprost z kart krwawej historii. Ależ się nam zapowiada wspaniała przygoda rozpisana na kolejne tomy.

Po lekturze "Ucieczki" dzielę się moją fascynacją ogromem wiedzy i niezwykłym talentem autora, który porywa detalami, znakomicie wykreowanymi postaciami i akcją nie pozwalająca odetchnąć. Ta książka rozpoczynająca cykl to wierność historii i niebywała wyobraźnia splecione w losy dziewczęcia, które przecież dopiero zaczyna kolejny etap nauki i życia, a już przychodzi jej brnąć przez lęk, brud polityki, męski szowinizm, pozbywanie się złudzeń. Co za rozpoczęcie, co za obietnica! Polecam z pełnym przekonaniem i nadzieją, że podobnie jak ja, po odwróceniu ostatniej strony, będziecie niecierpliwie spoglądać ku kolejnym tomom.

Katarzyna